Za oknem szaro, w domu nuda..nic tylko czas na czekoladowe ciasteczka!

SKŁADNIKI:
mąka (ok 300g)
3/4kostki masła
cukier (tutaj dowolność...ja daję 4 czubate łyżki)
łyżka miodu
tabliczka czekolady mlecznej
pół tabliczki czekolady gorzkiej
łyżeczka proszku do pieczenia
PRZYGOTOWANIE:
Czekoladę rozdrobnić na małe, ok. 0,5 cm kawałki (leniuchy robią to w rozdrabniaczu;P) następnie wstawiamy ją do lodówki bądź na 10 min do zamrażarki.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni.
Przygotować blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Masło rozpuścić (ja to robię w mikrofali- kolejna wersja dla leniuchów;) Dodać do masełka cukier i miód i mieszać, aż do rozpuszczenia, po czym ostudzić. Do miski wsypać mąkę i proszek do pieczenia a następnie ostudzone masełko z cukrem i miodem. Utrzeć ciasto (ja to robię widelcem wgniatając masełko w mąkę). Dosypać pokruszoną i schłodzoną czekoladę i wyrobić rękami ciasto na jednolitą masę. Z masy formować kule wielkości piłki pingpongowej a następnie rozpłaszczyć ją na papierze do pieczenia. Pamiętajmy o tym aby każde ciacho podczas pieczenia miało swoją własną przestrzeń;P (w jednej turze mieści mi się na blasze 9 ciastek) Ciacha piec ok 15 minut.
Po upieczeniu wykładamy nasze cudeńka na kratkę i studzimy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz